08
Pn, Sie

Martwe dusze spółdzielniane

httppodatnicy.orgkorzystne-opodatkowanie-dochodow-ze-spolki-komandytowo-akcyjnejludzie-cienie

W powieści Mikołaja Gogola "Martwe dusze" niejaki Paweł Iwanowicz Cziczikow podróżuje po kraju skupując od właścicieli ziemskich właśnie owe "martwe" dusze rewizyjne, czyli nazwiska chłopów pańszczyźnianych, którzy umarli od czasu ostatniego spisu rewizyjnego, a za których panowie wciąż muszą płacić podatki.

 

Zbudowany w ten sposób kapitał wykorzystuje, aby uchodzić za bogacza i tym samym wzbudzać zaufanie pożyczających pieniądze bankierów.

 

Obecnie wśród członków praktycznie każdej spółdzielni również występują "martwe" dusze. Są to emigranci oraz osoby, które mieszkają w innym miejscu, swoje mieszkanie w zasobach spółdzielni wynajmując np. studentom. Owi "martwi" spółdzielcy nie uczestniczą zazwyczaj w Walnych Zebraniach i nawet nie odbierają zawiadomień o nich.

 

Z mego doświadczenia wynika, że spółdzielcy często nie mają świadomości, iż nawet sąsiedzi z tej samej klatki są na liście "martwych" dusz. I chyba nikt nie potrafi ocenić skali tego zjawiska na terenie całej spółdzielni. Oczywiście oprócz administracji, która taki spis rewizyjny mogłaby przedstawić w każdej chwili.

 

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ obecnie "martwe" dusze również stanowią niezły kapitał. Tegoroczne Walne Zebranie w mojej spółdzielni przegłosowało poprawkę do statutu pozwalającą na uczestnictwo w wyborach oraz głosowanie poprzez pełnomocników. Zamiast fatygować się na zebranie, od tej chwili spółdzielca może podpisać stosowne upoważnienie i wydelegować w zastępstwie swego pełnomocnika.

 

Z założenia wydaje się to godne pochwały, gdyż wówczas osoba starsza lub chora może przysłać w zastępstwie małżonka lub kogoś zaufanego z rodziny, kto nie jest członkiem spółdzielni. Podobnie może zrobić bardzo zapracowany spółdzielca, który osobiście nie może się stawić na zebraniu.

 

Wydaje mi się jednak, że nie to było głównym celeminspiratorów powyższej poprawki do statutu. Nikt oprócz administracji spółdzielni nie ma dokładnych informacji o ilości "martwych" dusz na osiedlu. Zatem żaden spółdzielca nie będzie mógł ani sprawdzić prawdziwości upoważnienia wystawionego np. przez emigranta, ani go ewentualnie podważyć. W przypadku determinacji spółdzielców, chcących zmienić Radę Nadzorczą, osoby upoważnione przez "martwe" dusze mogą zabezpieczyć w spółdzielni utrzymanie status quo.

Pin It

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Używamy cookies 🍪
Klikając przycisk "OK" wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania z serwisu SlonecznyStok.pl.