Stołeczna Operacja Referendalna - tak nazywa się inicjatywa warszawiaków planujących doprowadzenie do odwołania prezydenta i partyjnej rady miejskiej.
Akcja ma profesjonalną organizację i oprawę marketingową. Założono stronę internetową https://sor.waw.pl/ a mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z przekazem zachęcającym do złożenia podpisu oraz wsparcia przedsięwzięcia.
Na czele komitetu referendalnego stanął Maciej Wilk, szef Fundacji Polskiego Rozwoju, założonej w czerwcu 2026 r.
Na x.com pojawił się wpis:
"W czwartek, 30 lipca 2026 r. rozpoczynamy zbiórkę podpisów pod referendum w sprawie odwołania Prezydenta Warszawy i Rady Warszawy.
Przed nami 60 dni. Musimy zebrać co najmniej 132 000 podpisów.
Szukaj naszych wolontariuszy w pomarańczowych kamizelkach i czapeczkach w całej Warszawie."
Źródło: https://x.com/SORwaw/status/2082350113041567791
Dlaczego chcą odwołania Trzaskowskiego?
PARTYJNIACTWO
1. PARTYJNE NOMINACJE ZAMIAST KOMPETENCJI
Warszawskie spółki, instytucje i urzędy stały się przechowalnią dla partyjnych nominatów. O stanowiskach decydują partyjne układy, nie kompetencje. Rachunek za ten stan płacą mieszkańcy.
2. NIEWYDOLNY NADZÓR WŁAŚCICIELSKI
Miasto nie panuje nad własnymi spółkami i instytucjami. Sygnały o nieprawidłowościach są ignorowane, sygnaliści szykanowani, a odpowiedzialni nie ponoszą konsekwencji. Patologie narastają latami przy całkowitej bezczynności władz.
3 KORUPCJA W RATUSZU
Były prezes miejskiej spółki MPO, były minister i były sekretarz m. st. Warszawy usłyszał zarzuty w sprawie przyjęcia 5,2 mln zł łapówki. Jest to symbol patologii systemu nominacji i nadzoru, podporządkowanego interesowi partyjnemu, a nie dobru mieszkańców Warszawy.
NIEUDOLNOŚĆ
4. KATASTROFA CZAJKI
Według NIK prezydent Warszawy nie wykorzystał wszystkich możliwych środków nadzoru nad MPWiK. Efektem były dwie wielkie awarie oczyszczalni Czajka i miliony metrów sześciennych nieoczyszczonych ścieków spuszczonych do Wisły.
5. PRZEROST ADMINISTRACJI
Warszawa utrzymuje ponad 9000 etatów urzędniczych - oznacza to wzrost o 50% od 2005 r. i kosztuje mieszkańców 2 mld zł rocznie. Jednocześnie budżet miasta na 2026 r. zakłada deficyt w wysokości 3,7 mld zł.
6. INWESTYCJE, KTÓRE GRZĘZNĄ
Remont Sali Kongresowej trwa już 12 lat, przy 12-krotnie przekroczonym budżecie. Tramwaj do Wilanowa zaliczył rok opóźnienia i dwukrotnie zawyżony koszt. Po zakończeniu II linii metra Warszawę czeka kilkuletnia przerwa w budowie kolejnych odcinków.
BEZWŁAD
7. TRANSPORT JAKO POLE WOJNY IDEOLOGICZNEJ
Warszawa potrzebuje sprawnego transportu publicznego i realnego odkorkowania miasta. Tymczasem ograniczenia dla kierowców, zwężanie ulic, likwidacja miejsc parkingowych i Strefa Czystego Transportu są wdrażane szybciej niż możliwe alternatywy: metro, parkingi P+R, komunikacja obwodowa i realny priorytet dla transportu zbiorowego.
8. (BEZ)ŁAD PRZESTRZENNY
W Warszawie panuje chaos reklamowy i przestrzenny. Uchwała krajobrazowa nie została uchwalona od 11 lat. Plan zagospodarowania Placu Defilad utknął w martwym punkcie. Tylko 51% powierzchni miasta jest objęte miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego.
9. DRAMAT MIESZKANIOWY
Ratusz nie stworzył skutecznej polityki zwiększania dostępności cenowej mieszkań. Zasób mieszkań komunalnych stoi w miejscu, a najem krótkoterminowy nadal nie został w żaden sposób uporządkowany. Przy cenach mieszkań sięgających ponad 20 tys. zł/m² centrum miasta pustoszeje, a Warszawa wypycha młodych, rodziny i klasę średnią poza miasto.
BRAK WIZJI. BRAK GOSPODARZA
10. MIASTO BEZ WIZJI
Strategia rozwoju Warszawy do 2040 r. oraz Plan Ogólny wciąż nie zostały uchwalone. Jeżeli miasto nie zdąży z Planem Ogólnym do 31 sierpnia 2026 r., grożą mu poważne konsekwencje planistyczno-inwestycyjne. Stolica Polski nie może być zarządzana z miesiąca na miesiąc.
11. MIASTO BEZ GOSPODARZA
Rafał Trzaskowski od początku traktował Warszawę jako przystanek w drodze do najwyższych urzędów w państwie. Dwukrotnie porzucał obowiązki prezydenta miasta na czas kampanii wyborczej, nie decydując się nawet na urlop bezpłatny. Warszawa potrzebuje gospodarza obecnego, zaangażowanego i całkowicie skupionego na sprawach mieszkańców — nie prezydenta, który w ratuszu jedynie „bywa”.
Organizatorzy podają, że należy zebrać nie mniej niż 132 tysiące podpisów. Ta liczba wydaje się osiągalna oddolnie, zważywszy, że miasto liczy ponad 1,86 mln mieszkańców.