Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli uchylił postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków (art. 231 § 1 k.k.) przez sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie. 

Sąd uznał decyzję prokuratora za przedwczesną i nakazał przeprowadzenie kluczowych czynności dowodowych, w tym zbadanie akt sądowych.

O co chodzi w sprawie? Relacja pokrzywdzonego

Sprawa ma swój początek w postępowaniu cywilnym prowadzonym przed Sądem Okręgowym w Warszawie (sygn. akt I C 2619/20) z powództwa Rafała G., (przestępca poszukiwany listem gończym, mający związki z prokuratorami ze stowarzyszenia Lex Super Omnia) przeciwko Jackowi Porosie (redaktorowi naczelnemu wydawnictwa „Niezależne Media Podlasia").

Zgodnie z zawiadomieniem złożonym przez Jacka Porosę, w grudniu 2020 r. sąd wydał przeciwko niemu wyrok zaoczny, opierając się na fikcji doręczenia (art. 139 § 1 k.p.c.) na niepełny adres (brak numeru lokalu) – mimo że przesyłki wracały do sądu z wyraźną adnotacją poczty o braku numeru mieszkania. Pozwany został tym samym pozbawiony wiedzy o toczącym się procesie i możliwości obrony.

Kiedy Jacek Porosa dowiedział się o wyroku, we wrześniu 2021 r. złożył formalne zażalenie na nadanie klauzuli wykonalności wraz z wnioskiem o wstrzymanie egzekucji. Jak wynika z pism, pismo to – mimo uiszczenia opłaty i prezentaty biura podawczego – przez ponad cztery lata nie zostało przekazane do sądu II instancji. W tym czasie na podstawie zaocznego orzeczenia komornik prowadził egzekwowanie roszczeń (m.in. należności głównej, odsetek i kosztów), a Sąd Rejonowy w Białymstoku nałożył na Porosę grzywnę w kwocie 7 000 zł za niewykonanie nałożonego wyrokiem obowiązku publikacji przeprosin. Łączne straty majątkowe zawiadamiający oszacował na ponad 20 000 zł. Dodatkowo podnosił, że beneficjentem orzeczenia była osoba poszukiwana listem gończym.

Jak zachowała się prokuratura?

W lutym 2026 r. Jacek Porosa złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa m.in. z art. 231 § 1 k.k. Sprawę rozpatrywała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola w Warszawie (sygn. akt 4316-1.Ds.252.2026.II).

Dnia 29 kwietnia 2026 r. prokurator Piotr M. wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa z uwagi na brak znamion czynu zabronionego (art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.). Prokuratura uznała m.in., że:

  • Wydawanie orzeczeń, klauzul wykonalności oraz decyzji w toku procesu mieści się w konstytucyjnych ramach niezawisłości sędziowskiej i nie może rodzić odpowiedzialności karnej.
  • Ewentualne uchybienia dotyczące doręczeń czy biegu procedur naruszały jedynie tzw. „interes do dobrej procedury", a nie interes oparty na prawie materialnym, co wyklucza kwalifikację z art. 231 § 1 k.k. i może stanowić co najwyżej delikt dyscyplinarny lub służbowy.
  • Prokurator podjął tę decyzję bez sprowadzenia i zbadania akt sprawy cywilnej (I C 2619/20) oraz powiązanych akt egzekucyjnych.

Na to postanowienie Jacek Porosa złożył zażalenie do sądu, zarzucając prokuratorowi rażącą bezczynność dowodową, zignorowanie realnej szkody majątkowej oraz błędną interpretację pojęcia działania na szkodę interesu prywatnego.

Co zrobił sąd?

Dnia 10 września 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie (III Wydział Karny, sędzia Karolina Stępak) uwzględniła zażalenie pokrzywdzonego i uchyliła w całości postanowienie prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa.

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd wskazał, że:

  1. Decyzja prokuratury była przedwczesna: Prokurator wydał odmowę bez przeprowadzenia elementarnych czynności sprawdzających i dowodowych.
  2. Konieczność zbadania akt spraw: Aby rzetelnie ocenić stronę podmiotową i przedmiotową ewentualnego przestępstwa oraz to, czy doszło do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, prokuratura musi sprowadzić i dokonać oględzin akt Sądu Okręgowego w Warszawie (sygn. I C 2619/20) oraz akt egzekucyjnych Sądu Rejonowego w Białymstoku (sygn. II Co 824/22).
  3. Dopiero po zbadaniu kompletnego materiału źródłowego oskarżyciel publiczny będzie mógł podjąć merytoryczną i wiążącą decyzję procesową.

Postanowienie sądu jest prawomocne. Sprawa wróciła do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w celu przeprowadzenia wskazanych czynności.