Były senator PiS, a obecnie radny Sejmiku Województwa Podlaskiego, Mariusz Gromko, dostał posadę wiceprezesa zarządu w Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Mieszkańcy nie są specjalnie zaskoczeni, bo oczywiście tradycyjnie od zawsze nie mają żadnego wpływu na wybór władz spółdzielni. Po prostu grupy kontrolujące BSM od lat wybierają się same, a spółdzielnia również od lat jest kojarzona z ważnymi politykami Prawa i Sprawiedliwości.

Skąd tak nagłe i niespodziewanie zainteresowanie byłego senatora spółdzielczością mieszkaniową? Mieszkańcy sugerują, że chodzi wyłącznie o pieniądze i standard życia, do którego przyzwyczaił się Mariusz Gromko. W 2023 r. nie wybrano go na senatora na kolejną kadencję. Stracił więc dużo pieniędzy, bo jak donoszą media, dieta senatorska to ponad 16 tys. zł miesięczne plus ryczałt na prowadzenie biura - kolejne 19 tys. zł. Przeczytaj o zarobkach >>

Utrata posady senatora mogła więc być szokiem dla tego polityka. Na szczęście z pomocą pośpieszyła mu partia i z listy PiS został wybrany do sejmiku województwa. Niestety dieta sejmikowa to jakieś marne grosze w porównaniu do standardu senackiego. To zaledwie 3400-3700 zł, z zastrzeżeniem obecności i udziału w komisjach. Przeczytaj o dietach >>

By utrzymać dotychczasowy poziom życia nie było więc innego wyjścia jak "praca" w "zaprzyjaźnionej" z PiS spółdzielni. Podczas walnego zgromadzenia BSM, Mariusz Gromko zapytany czy zrezygnuje z mandatu radnego sejmikowego na rzecz posady w spółdzielni, odpowiedział zebranym, że "pogodzi" pracę w BSM z funkcją radnego.

W kontekście nagłego "zainteresowania" Mariusza Gromko spółdzielczością należy przypomnieć, że według relacji nigdy nie reagował na patologie w spółdzielniach i publicznie zgłaszane postulaty dotyczące potrzeby kompleksowej reformy postkomunistycznej spółdzielczości. 

Warto też wskazać, że w okresie gdy Gromko był senatorem (kadencja Senatu 2019-2023) ogólnopolska grupa działaczy i stowarzyszeń mieszkańców SM złożyła do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, petycję o reformę spółdzielczości i przyznanie fundamentalnych praw zrzeszonym, m.in. prawa do wolnych i demokratycznych wyborów chronionych przed przestępstwami przeciwko wyborom. Poniżej do pobrania plik pdf z treścią petycji. Przeczytaj o petycji >>

Senat złożony z polityków PO-PiS początkowo przyjął petycję do procedowania, ale po niedługim czasie ją odrzucił. Mariusz Gromko, nie zabierał w tej sprawie głosu ani nie podejmował dialogu z inicjatorami petycji.

Na tle innych białostockich SM, Białostocka Spółdzielnia Mieszkaniowa nie cieszy się dobrą opinią pod względem przestrzegania przepisów i honorowania praw zrzeszonych.

Aktualnie władze BSM, ostentacyjnie ignorując obowiązujące prawo, narzuciły dla użytkowników lokali bez podzielników "ryczałt za ogrzewanie" w wysokości 7,50 zł/m2, mimo że takie rozwiązanie jest pozaustawowe i sprzeczne z art. 45a PE, art. 4 UoSM i art. 1 ust. 1 pkt 1 UoSM oraz art. 58 kodeksu cywilnego.

Zgodnie z wymienionymi przepisami pobierane w ten sposób opłaty można traktować co najwyżej jako zaliczki podlegające rocznemu rozliczeniu w oparciu o faktycznie poniesione koszty ogrzewania danego bloku. Czyli: łączna roczna kwota pobranych miesięcznych zaliczek (7,50 zł x powierzchnia lokalu) musi zostać odjęta od przypadającego na rozliczany lokal zapłaconego dostawcy ciepła rocznego kosztu ogrzewania. Jeśli suma zaliczek przewyższy zapłacony przez spółdzielnię dostawcy koszt ogrzewania, wówczas spółdzielnia ma obowiązek zwrócić powstałą nadpłatę.

Z relacji pokrzywdzonych wynika jednak, że spółdzielnia nie dokonuje takiego rozliczenia, co narusza wymienione przepisy, a w sensie karnym może stanowić przywłaszczenie o charakterze podobnym jak w sprawie koszalińskiej. Przeczytaj >>

Więcej o BSM:

https://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/opinie/bialostocki-prokurator-regionalny-boi-sie-prezesow-spoldzielni.html

https://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/interwencje/zdaniem-bialostockiego-sadu-oplata-za-ciepla-wode-moze-byc-uzalezniania-od-powierzchni-lokali-interweniujemy.html

https://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/interwencje/przerazajaca-ilosc-procesow-sadowych-w-bsm.html


Każdy rok pozostawania u władzy w Polsce układu PO i PiS, to rok stracony dla obywateli i dla kraju. A w przypadku spółdzielni mieszkaniowych rosnące wpływy grup pokroju Chabad Lubawicz dodatkowo wzmagają egzystencjalne zagrożenie dla mieszkańców w związku z wysuwanymi bezprecedensowymi żądaniami przekazywania polskiego mienia.

Obie partie PO i PiS w swojej działalności epizodycznie składały obietnice reformy spółdzielczości i zrównania w prawach członków spółdzielni z innymi grupami społecznymi. W rzeczywistości jednak, żadna z nich nigdy nie zrealizowała obietnic - zwłaszcza fundamentalnego dla demokracji prawa do wolnych wyborów.

Jeżeli chcemy zmiany w spółdzielczości mieszkaniowej, ale też i wolnej Polski, to najwyższy czas na tworzenie ogólnopolskiego ruchu społecznego.

Jak reagują posłowie na temat reformy spółdzielczości
https://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/opinie/zapytalismy-115-poslow-o-reforme-spoldzielczosci.html

Niedotrzymane obietnice Budki
https://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/opinie/borys-budka-trwaja-prace-koncepcyjne-dotyczace-zmian-w-spoldzielczosci.html

Niedotrzymane obietnice Kaczyńskiego
https://slonecznystok.pl/spoldzielczosc/opinie/mafie-spoldzielcze-co-roku-okradaja-polakow-na-miliardy-zlotych-jaroslaw-kaczynski-wie-o-tym.html

 

Załączniki
Senat petycja reforma spółdzielczości.pdf [2.08Mb]
Dodano 4 tygodni temu. przez Stanisław Bartnik
Używamy cookies
Klikając przycisk "OK" wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania z serwisu SlonecznyStok.pl.