08
Pn, Sie

Sprawa Anny O.

Pani Anna płaci regularnie czynsz, to należy podkreślić na początku. Płaci 650 złotych miesięcznie. Jednak niedawno otrzymała pismo ze spółdzielni. Prewencyjnie ostrzegano ją, że jeżeli pojawią się zaległości w opłatach – zostanie z pewnością eksmitowana.
Tymczasem jako nauczycielka zatrudniona na pół etatu, zarabia w szkole miesięcznie netto 700 złotych. Ponadto zasiłki rodzinne, bo ma trójkę dzieci w wieku szkolnym. Wraz z zasiłkami otrzymuje 1000 złotych.
1000-650=350
Na życie zostaje jej i dzieciom 350 złotych. Dodatku mieszkaniowego Anna nie otrzymała, mieszkanie jest zapisane na męża i tylko on może złożyć wniosek. Nie pytajcie dlaczego mąż nie składa. Zapytajcie dlaczego nie łoży na utrzymanie dzieci.
Nie pytajcie gdzie mąż przebywa od wielu lat, nie to nas bulwersuje. Nie pytajcie dlaczego Anna nadal jest mężatką. Pewnie rozwód rozwiązałby sporo problemów, ale czy mamy prawo jej doradzać takie „wyjście”?
Jedyną szansą wydawała się dla niej rozmowa z prezesem spółdzielni. Może znalazłoby się rozwiązanie, czasowe obniżenie czynszu, bo naprawdę tej rodzinie nie wystarcza na chleb.
Poszła, odczekała pokornie godzinę przed drzwiami wiceprezesa. Ten po godzinie łaskawie poinformował, że nie ma czasu na rozmowę, gdyż udaje się na konferencję. I wkrótce pani Anna znalazła w skrzynce „prewencyjne” pismo ze spółdzielni. Jest przerażona: windykacja, eksmisja, komornik...
Opieka społeczna? Przecież inni mają gorzej. Mieszkanie zadbane i umeblowane – chociaż meble pamiętają jeszcze te lepsze czasy, kiedy był mąż i przychówek nie tak liczny.
Nie mamy też prawa doradzać wyprzedaży wartościowych rzeczy. A na jak długo to starczy? O dodatkową pracę w tym zawodzie trudno, ponadto małe dziecko. Przekwalifikowanie? – nie w tym wieku raczej, nie wypominając.
Błędne koło, brak nadziei i świadomość, że jutro nie wydarzy się nic, co mogłoby odmienić zły los.
Choć jesteśmy zbulwersowani sprawą, nie napiszemy, że wiceprezes zatracił całkowicie cechy ludzkie. Nie napiszemy też, że prezes spółdzielni ma obowiązek wysłuchiwać spraw, z jakimi zwracają się do niego lokatorzy.


autor / źródło:

Redakcja
14 maja 2006
Pin It

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Używamy cookies 🍪
Klikając przycisk "OK" wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania z serwisu SlonecznyStok.pl.