Wyniki głosowania ws. art. 107

Skierowałem zawiadomienia w sprawie podejrzenia przekraczania uprawnień i poświadczania nieprawdy przez Anetę Kamieńską.

Sędzia ta, m.in. sama rozpatrzyła wniosek o własne wyłączenie, wygłosiła groźbę bezprawną w trakcie procesu, manipulowała treścią protokołu i odmówiła jego sprostowania, nie dopuściła wniosków dowodowych niepodlegających oddaleniu w rozumieniu art. 170 § 1a kpk, odmówiła odpowiedzi na pytanie o związki z Chabad Lubawicz (organizacja nie jest zarejestrowanym związkiem religijnym w Polsce), wbrew faktom i prawu twierdziła, że wrogość żydów wobec innych narodów to mit, że ideologia talmudyczna nie jest zabroniona w polskim prawie.

Wniosek o kontrolę konstytucyjną art. 107 § 3 pkt 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych

Wymienione zachowania zaistniały, bo wyłącza odpowiedzialność sędziego znowelizowany w 2022 r. przez PiS (przy sprzeciwie grupy Tuska) art. 107 prawa o ustroju sądów - dodano paragraf 3 pkt 1 uchylający odpowiedzialność za łamanie prawa materialnego i procesowego. Dodatkową zachętą do bezprecedensowych zachowań jest stanowisko białostockiego Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Białymstoku, który w podobnej sprawie uznał, że art. 107 par. 3 pkt 1 wyłącza odpowiedzialność sędziów w przypadku naruszania przepisów kpk. 

To niezwykle groźna sytuacja, nie tylko dla mnie, ale dla każdego, kto może zostać zaatakowany oskarżeniami, np. z pobudek politycznych. Przepis narusza kilka zasad konstytucyjnych bezprawnie znosząc odpowiedzialność, np. za przekraczanie uprawnień, czy poświadczenie nieprawdy. Z tego względu zawnioskowałem do Prokuratury Regionalnej w Białystoku o doprowadzenie do kontroli art. 107 przez Trybunał Konstytucyjny i niewydawanie decyzji procesowych dotyczących zawiadomień do czasu rozstrzygnięcia czy art. 107 par. 3 pkt 1 rzeczywiście może całkowicie wyłączać odpowiedzialność sędziego w przypadku łamania prawa.

Sprawa dotyczy fundamentalnego zagadnienia ustrojowego: czy przepis wyłączający odpowiedzialność dyscyplinarną za błąd w wykładni prawa lub ocenie dowodów może stanowić faktyczną tarczę znoszącą odpowiedzialność karną sędziów za przestępstwa urzędnicze stypizowane w Kodeksie karnym.

1. Zdefiniowanie problemu: orzekanie a przestępstwo urzędnicze

Punktem wyjścia dla wniosku stały się wspomniane zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez sędziego orzekającego w Sądzie Rejonowym w Białymstoku (sygn. akt III K 896/25). Złożone do prokuratury materiały wskazują na podejrzenie dopuszczenia się czynów z art. 231 § 1 k.k. (przekroczenie uprawnień / niedopełnienie obowiązków) oraz art. 271 § 1 k.k. (poświadczenie nieprawdy w dokumencie urzędowym):

— Umyślne poświadczenie nieprawdy w uzasadnieniu wyroku: arbitralne uznanie udokumentowanych źródeł za „mity”, bezpodstawne zarzucenie oskarżonemu wyrywania cytatów z kontekstu oraz orzeczenie, że ideologia nawołująca do dyskryminacji i nienawiści korzysta z ochrony wolności wyznania i nie jest w Polsce zakazana (wbrew art. 13 Konstytucji RP).
— Eksces proceduralny: zablokowanie kluczowych dla obrony wniosków dowodowych podlegających rygorom art. 170 § 1a k.p.k., odmowa protokołowania mowy końcowej oskarżonego oraz samowolne rozpoznanie wniosku o własne wyłączenie pomimo pojawienia się nowej okoliczności faktycznej w postaci pozwu cywilnego (nemo iudex in causa sua).

Reakcje organów dyscyplinarnych – w tym Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Białymstoku – wskazują na tendencję do automatycznego powoływania się na art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. jako okoliczność wyłączającą jakąkolwiek ingerencję, definiując nawet rażące naruszenia jako „niedopuszczalną ocenę sędziowskiego orzekania”. W praktyce zrodziło to niebezpieczną tezę, że sędzia w ramach czynności orzeczniczych
i redagowania dokumentów procesowych nie może ponosić odpowiedzialności karnej.

2. Cel kontroli konstytucyjnej

Domagam się, aby Prokurator Generalny zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. w zakresie, w jakim przepis ten jest interpretowany jako wyłączający bezprawność czynów sędziego w sferze prawa karnego materialnego. Ustawa zasadnicza w art. 181 Konstytucji RP przewiduje dla sędziów wyłącznie immunitet formalny – czyli procedurę uzyskania uprzedniej zgody właściwego sądu dyscyplinarnego na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Konstytucja nie zna immunitetu materialnego, który wyłączałby odpowiedzialność za przestępstwa z art. 231 k.k., art. 271 k.k. czy jakiekolwiek inne czyny zabronione. Żaden przepis ustawy zwykłej nie może tworzyć pozaustawowych kontratypów depenalizujących umyślne fałszowanie faktów, manipulowanie protokołami czy łamanie elementarnych zasad procesu.

Wniosek stawia zarzut niezgodności przepisu z:
— art. 2 Konstytucji RP (zasada demokratycznego państwa prawnego),
— art. 7 Konstytucji RP (zasada praworządności – organy władzy działają wyłącznie na podstawie i w granicach prawa),
— art. 32 ust. 1 Konstytucji RP (równość wszystkich obywateli wobec prawa),
— art. 45 ust. 1 Konstytucji RP (prawo do sprawiedliwego, bezstronnego i jawnego procesu przed niezawisłym sądem).

3. Zagrożenia dla obywateli i wymiaru sprawiedliwości w państwie prawa

Polska, będąc demokratycznym państwem prawnym, opiera swój ład na równowadze władz i bezwzględnym prymacie prawa. W systemie tym niezawisłość sędziowska (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP) stanowi fundament orzekania bez nacisków politycznych, nigdy jednak nie może być tożsama z osobistą bezkarnością funkcjonariusza.

Rozszerzanie ochrony orzeczniczej na czyny stanowiące przestępstwa urzędnicze niesie za sobą bezpośrednie zagrożenia ustrojowe:

1. Destrukcja zaufania do sądu jako instytucji państwa

Sąd przestaje być postrzegany jako bezstronny arbiter stosujący prawo, a staje się organem arbitralnym, w którym treść wyroku lub protokołu zależy wyłącznie od woli orzecznika, a nie od zgromadzonego materiału dowodowego i prawdy obiektywnej.

2. Pozbawienie obywatela realnego prawa do obrony

Jeżeli sędzia może bez obawy o odpowiedzialność karną zignorować dowody niewinności (z naruszeniem art. 170 § 1a k.p.k.), odmówić zaprotokołowania wystąpienia podsądnego czy samowolnie oddalić wniosek o swoje wyłączenie, konstytucyjne prawo do rzetelnego procesu (art. 45 ust. 1) staje się fikcją.

3. Pojawienie się „kasty bezkarnej” wbrew zasadzie równości (art. 32 Konstytucji RP)

Gdyby przyjąć, że art. 107 § 3 pkt 1 u.s.p. chroni przed zarzutami karnymi, powstałaby rażąca asymetria: urzędnik administracji za poświadczenie nieprawdy w dokumencie (art. 271 k.k.) staje przed sądem karnym, podczas gdy sędzia czyniący to samo w uzasadnieniu wyroku lub protokole rozprawy byłby całkowicie
nietykalny.

4. Paraliż organów ścigania

Prokuratura nie może z góry odrzucać zawiadomień o przestępstwach sędziowskich, wychodząc z błędnego założenia, że działanie „w todze” uwalnia od odpowiedzialności karnej. Obowiązkiem prokuratury w demokratycznym państwie prawa jest rzetelne wyjaśnienie każdego podejrzenia przekroczenia uprawnień i fałszerstwa intelektualnego.

Konkluzja

W demokratycznym państwie prawnym granica między swobodną oceną dowodów a przestępstwem urzędniczym musi być jasna i nienaruszalna. Niezawisłość sędziego kończy się tam, gdzie zaczyna się umyślne łamanie ustawy karnej. Wyjaśnienie tej kwestii przed Trybunałem Konstytucyjnym leży w interesie całego wymiaru sprawiedliwości oraz każdego obywatela stającego przed polskim sądem.