Czyje interesy reprezentuje Prokuratura Okręgowa w Suwałkach? Czy strzeże praworządności i dba o dobro państwa?
Niniejszy materiał prasowy powstaje w poczuciu dziennikarskiego obowiązku wynikającego z art. 1 i art. 10 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe. Służy on realizacji obiektywnie rozumianego interesu publicznego, ochronie konstytucyjnego prawa obywateli do informacji (art. 61 Konstytucji RP) oraz obronie elementarnych standardów demokratycznego państwa prawnego (art. 2 i art. 7 Konstytucji RP). Jawność struktur organów ścigania i ich bezwzględny legalizm stanowią fundament zaufania obywatela do państwa.
Czy organ powołany do ścigania przestępstw i stania na straży praworządności może samowolnie uznać, że obowiązująca polska ustawa go nie dotyczy? Sprawa odmowy udostępnienia informacji publicznej przez Prokuraturę Okręgową w Suwałkach w przedmiocie przynależności śledczych do Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia” odsłania głęboki kryzys ustrojowy: postępujące upolitycznienie instytucji, samowolę hierarchiczną oraz precedensowe ignorowanie prawa krajowego pod pretekstem orzeczeń zagranicznych trybunałów.
Dwa okręgi, dwa standardy: Suwałki gaszą światło, Białystok ujawnia
Wszystko zaczęło się od prostych wniosków prasowych składanych w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej w oparciu o art. 103a ustawy – Prawo o prokuraturze. Przepis ten nakłada na każdego prokuratora i asesora bezwzględny obowiązek złożenia pisemnego oświadczenia o członkostwie w zrzeszeniach i stowarzyszeniach, stanowiąc wprost w § 5, że dane te są jawne i podlegają publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej.
Reakcja organów ścigania na to samo prawo okazała się jednak jaskrawo sprzeczna:
- Prokuratura Okręgowa w Białymstoku: Pismem z dnia 31 grudnia 2025 r. (znak: 3001-4.Ip.41.2025) Prokurator Okręgowy bez wahania udostępnił prasie pełny, imienny wykaz prokuratorów i asesorów zadeklarowanych w Stowarzyszeniu Prokuratorów „Lex Super Omnia”. Organ w Białymstoku potwierdził, że obywatele i prasa mają prawo wiedzieć, w jakich strukturach zrzeszają się lokalni oskarżyciele publiczni.
- Prokuratura Okręgowa w Suwałkach: W tym samym stanie prawnym Prokurator Okręgowy w Suwałkach decyzją z dnia 12 października 2026 r. (znak: 3005-4.Ip.29.2026) kategorycznie odmówiła ujawnienia listy członków LSO, ich oświadczeń oraz danych statystycznych. W uzasadnieniu powołano się na „ochronę prywatności” prokuratorów oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 5 czerwca 2023 r. w sprawie C-204/21.
Jak to możliwe, że w granicach jednego państwa, w odległości niespełna stu kilometrów, prawo powszechnie obowiązujące stosowane jest w sposób całkowicie wybiórczy i uznaniowy?
Prawny miraż: Prokuratura nie jest sądem i nie może uchylać ustaw
Uzasadnienie decyzji wydanej w Suwałkach opiera się na prawnym bezprawiu. Prokurator Okręgowy wprost stwierdziła, że treść wyroku TSUE rzekomo „w pełni uprawnia do uznania ich [przepisów art. 103a] za sprzeczne z prawem unijnym i do pominięcia ich stosowania”.
Tymczasem analiza konstytucyjna nie pozostawia wątpliwości: w polskim porządku prawnym nie istnieje żaden przepis, który pozwalałby prokuraturze na ignorowanie prawa krajowego.
1. Zasada legalizmu (art. 7 Konstytucji RP): Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Prokuratura jest ściśle zhierarchizowanym organem wykonawczym i śledczym. Nie posiada przymiotu niezawisłości sędziowskiej (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP) ani uprawnień do sprawowania tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności. Pominięcie stosowania ustawy uchwalonej przez Sejm to uzurpacja kompetencji prawotwórczych i rażące przekroczenie uprawnień.
2. Wyrok C-204/21 nie uchylił polskiej ustawy: Orzeczenie TSUE z 5 czerwca 2023 r. dotyczyło bezpośrednio przepisów regulujących status sędziów (art. 88a u.s.p.), a nie prokuratorów. Co więcej, żaden wyrok sądu międzynarodowego nie usuwa automatycznie normy prawnej z Dziennika Ustaw. Obowiązuje ona tak długo, jak długo nie zostanie znowelizowana przez Sejm lub wyeliminowana przez Trybunał Konstytucyjny.
3. Prymat Konstytucji RP: Linia orzecznicza polskiego Trybunału Konstytucyjnego od lat jest jednolita. W wyrokach K 18/04 (Traktat Akcesyjny), K 32/09 (Traktat z Lizbony) oraz K 3/21 jednoznacznie przesądzono, że Konstytucja RP pozostaje najwyższym prawem Rzeczypospolitej (art. 8 ust. 1). TK wprost orzekł, że organy państwa polskiego nie mogą odmawiać stosowania krajowych ustaw pod pretekstem orzeczeń trybunałów międzynarodowych, dopóki przepisy te nie zostaną formalnie uchylone.
4. Bezprawne rządy zarządzeń wewnętrznych: Suwalska prokuratura zasłoniła się wewnętrznymi zarządzeniami (m.in. zarządzeniem nr 148/25 Prokuratora Krajowego oraz lokalnym zarządzeniem nr 86.2025) nakazującymi „usunięcie oświadczeń z BIP”. Zgodnie z art. 93 ust. 2 Konstytucji RP, akty kierownictwa wewnętrznego nie mogą stanowić podstawy decyzji wobec obywateli i podlegają kontroli co do zgodności z ustawami. Zarządzenie nie może uchylić ustawy.
Cień centrali: Upolitycznienie i parasol ochronny nad LSO
Skąd zatem w Suwałkach tak zdeterminowany opór przed ujawnieniem prawdy? Odpowiedź leży na szczytach prokuratorskiej hierarchii.
Obecne kierownictwo prokuratury – w tym na szczeblu Prokuratury Krajowej – zostało w znaczącej mierze obsadzone przez wieloletnich, czołowych działaczy i członków Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia”. To właśnie z tego środowiska wywodzą się autorzy zarządzeń wstrzymujących publikację oświadczeń w BIP.
W tej sytuacji lokalne decyzje – takie jak ta wydana w Suwałkach – nie zapadają w próżni. Niezależnie od tego, ilu prokuratorów w samej Prokuraturze Okręgowej w Suwałkach należy do LSO, lokalne kierownictwo realizuje linię wyznaczoną przez centralę: roztacza szczelny parasol ochronny nad zrzeszeniem, które z pozycji obrońców praworządności przeszło na pozycje faktycznego dysponenta kadrowego i politycznego w wymiarze sprawiedliwości.
„Prywatność” jako zasłona dla zakazanej działalności politycznej
Powołanie się na „ochronę życia prywatnego” prokuratorów w tej sprawie zakrawa na kpinę z litery prawa.
Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, ochrona prywatności nie dotyczy osób pełniących funkcje publiczne w zakresie mającym związek z pełnieniem tych funkcji. Z kolei art. 103 § 2 ustawy – Prawo o prokuraturze kategorycznie zabrania prokuratorom brania udziału w jakiejkolwiek działalności politycznej.
Tymczasem Stowarzyszenie „Lex Super Omnia” od lat nie jest zwykłym klubem dyskusyjnym. Jak wynika z oficjalnych publikacji, manifestów i uchwał zamieszczanych na stronie stowarzyszenia, podmiot ten prowadzi jaskrawą, systematyczną działalność polityczno-ustrojową, recenzuje partie polityczne, popiera konkretne opcje rządzące i forsuje radykalne zmiany kadrowe.
Gdy prokurator – uzbrojony przez państwo w aparat przymusu, prawo do podsłuchiwania, zatrzymywania i oskarżania obywateli – wstępuje do sformalizowanego stowarzyszenia o profilu czysto politycznym, fakt ten przestaje być jego prywatną sprawą. Obywatel stający przed obliczem oskarżyciela publicznego ma niezbywalne prawo wiedzieć, czy decyzje procesowe podejmuje bezstronny urzędnik państwowy, czy też działacz korporacji powiązanej z określonym obozem władzy.
Zasłanianie się „prawem do prywatności” przed ujawnieniem przynależności do LSO to nic innego jak próba zalegalizowania tajnych powiązań w strukturach państwa. To budowanie kasty prokuratorów wyjętych spod kontroli społecznej i ustawowej.
Decyzja Prokuratury Okręgowej w Suwałkach trafiła już do kontroli instancyjnej w drodze odwołania do Prokuratora Generalnego. Ta sprawa to test dla państwa: czy Polska jest jeszcze republiką rządzącą się prawem uchwalanym przez parlament, czy feudalnym systemem, w którym prokuratorzy sami decydują, które ustawy łaskawie zamierzają respektować?
Poniżej do pobrania w plikach pdf treść wniosku i odmowy.