Czy sędzia orzekający w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej ma prawo ukrywać przed podsądnymi swoje członkostwo w organizacjach forsujących określone agendy polityczne i światopoglądowe?
Prezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku uważa, że tak. W bezprecedensowej decyzji administracyjnej odmówił udostępnienia informacji o przynależności orzeczników do stowarzyszeń i fundacji, twierdząc, że mogłoby to ujawnić ich... poglądy polityczne lub religijne. Redakcja SłonecznyStok.pl skierowała ostateczne wezwanie do wykonania prawa, zapowiadając kroki karne i administracyjne.
Wniosek prasy: Kto sądzi obywateli i z kim jest powiązany?
20 września 2026 r. redaktor naczelny SłonecznyStok.pl Stanisław Bartnik złożył do Prezesa Sądu Apelacyjnego w Białymstoku oficjalny wniosek o dostęp do informacji publicznej. Wniosek dotyczył udostępnienia wykazu sędziów i asesorów orzekających w Sądzie Okręgowym oraz Sądzie Rejonowym w Białymstoku, którzy złożyli pisemne oświadczenia o członkostwie w zrzeszeniach, stowarzyszeniach oraz o funkcjach pełnionych w fundacjach.
Żądanie opierało się bezpośrednio na art. 88a ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.). Przepis ten wprost nakłada na sędziów obowiązek składania takich oświadczeń, a na prezesa sądu apelacyjnego – obowiązek ich publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej. Jawność ta ma fundamentalne znaczenie dla obywatela: pozwala zweryfikować, czy sędzia wyznaczony do rozpoznania sprawy nie pozostaje w konflikcie interesów i czy nie zachodzą podstawy do złożenia wniosku o jego wyłączenie z uwagi na brak obiektywnej bezstronności.
Kuriozalna decyzja Prezesa Sądu Apelacyjnego
Odpowiedź kierownictwa Sądu Apelacyjnego w Białymstoku (decyzja z dnia 1 października 2026 r., znak: A.0123.154.2026) stanowi jaskrawy przykład tworzenia enklawy bezkarności i tajności wewnątrz wymiaru sprawiedliwości. Prezes SA odmówił udostępnienia wykazu, sięgając po argumentację stojącą w rażącej sprzeczności z polskim porządkiem konstytucyjnym.
Choć organ sam przyznał w decyzji, że art. 88a u.s.p. formalnie obowiązuje i nigdy nie został wyeliminowany z polskiego prawa przez parlament ani Trybunał Konstytucyjny, to uznał, że nie będzie go stosować, zasłaniając się orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE oraz przepisami RODO. Mało tego – Prezes SA powołał się na własne, wewnętrzne zarządzenie z 30 lipca 2024 r., którym arbitralnie „zawiesił do odwołania” publikację oświadczeń sędziów w BIP.
W uzasadnieniu decyzji padły sformułowania, które wprost kompromitują powagę urzędu sędziowskiego. Prezes SA stwierdził, że przynależność do stowarzyszeń i fundacji to „wyłącznie prywatna sprawa sędziów”, niemająca związku z pełnioną funkcją publiczną. Jako koronny argument przeciwko jawności podano, że ujawnienie tych danych mogłoby:
„ujawniać pośrednio lub bezpośrednio przekonania religijne lub światopoglądowe a niekiedy nawet o poglądach politycznych (...) sędziów” oraz narazić ich na „ryzyko niezasłużonej stygmatyzacji”.
Pozaprawne usprawiedliwianie polityki w sądach
Argumentacja prezesa sądu to prawny skandal. Konstytucja RP w art. 178 ust. 3 kategorycznie zabrania sędziom należenia do partii politycznych, związków zawodowych oraz prowadzenia działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Twierdząc, że ujawnienie przynależności sędziego do zrzeszenia mogłoby ujawnić jego „poglądy polityczne”, Prezes SA wprost przyznał, że sędziowie mogą angażować się w struktury o charakterze politycznym, a organ administracji sądowej zamierza ten fakt ukrywać przed podsądnymi. Jest to postawienie partykularnego komfortu sędziów ponad konstytucyjne prawo obywatela do niezależnego i bezstronnego sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP).
Fikcja o „apolityczności” i „prywatności” pęka całkowicie w zderzeniu z faktami. Wystarczy spojrzeć na działalność najliczniejszego Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” (zrzeszającego około 30% sędziów) oraz Stowarzyszenia Sędziów „Themis”. Przedstawiciele tych organizacji od lat jawnie i stale uczestniczą w bieżącej walce politycznej: występują na wspólnych konferencjach z politykami partii parlamentarnych, przemawiają na wiecach, uczestniczą w gremiach doradczych partii rządzących oraz publicznie zabierają głos w sprawach zaostrzonych sporów światopoglądowych.
Mamy więc do czynienia z rażącą hipokryzją: gdy sędzia występuje przed kamerami u boku polityków i forsuje ideologiczne postulaty, działa w sferze publicznej; gdy jednak obywatel żąda ujawnienia, którzy sędziowie należą do tych stowarzyszeń, prezes sądu zamyka rejestry, nazywając to „tajemnicą prywatną”. Twierdzenie, że taka działalność nie ma wpływu na orzekanie, zakrawa na drwinę z polskiego prawa.
Ostateczne wezwanie redakcji: Koniec samowoli
W odpowiedzi na tę bezprawną decyzję Redakcja SłonecznyStok.pl wystosowała do Prezesa Sądu Apelacyjnego w Białymstoku oficjalne stanowisko wraz z ostatecznym wezwaniem do wydania żądanych danych w terminie do 12 października 2026 r.
W piśmie podkreślono, że Prezes SA jako organ administracji sądowej nie posiada żadnych kompetencji prawotwórczych do zawieszania stosowania obowiązującej ustawy na mocy własnego uznania czy wewnętrznych zarządzeń. W Polsce obowiązuje Konstytucja oraz ustawy uchwalone przez parlament, a zasada legalizmu (art. 7 Konstytucji RP) nakazuje organom państwa działać ściśle w granicach prawa. Jeżeli prezes sądu utrzyma blokadę informacyjną, sprawa trafi do sądu administracyjnego, a do Prokuratury wpłynie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz art. 231 Kodeksu karnego (niedopełnienie obowiązków).
Czas na oczyszczenie wymiaru sprawiedliwości
Sprawa białostocka obnaża głęboki kryzys ustrojowy i mentalny części środowiska sędziowskiego, które uzurpuje sobie prawo do stania ponad polskim prawem, tworząc kasty nietykalnych aktywistów w togach. Obywatele mają dość sytuacji, w której w sądzie zamiast chłodnego, bezstronnego profesjonalizmu spotykają sędziów uwikłanych w niejawne, polityczno-lobbingowe zależności.
Jako niezależni dziennikarze i wydawcy nie zamierzamy przechodzić nad tym do porządku dziennego. Sygnalizujemy jednoznacznie: wspólnie z innymi niezależnymi wydawcami i mediami obywatelskimi będziemy konsekwentnie dokumentować wszystkie przypadki nielegalnego angażowania się sędziów w politykę i lobbing.
Po wyborach parlamentarnych w 2027 roku będziemy stanowczo i bezkompromisowo domagali się od nowych władz Rzeczypospolitej przeprowadzenia gruntownej weryfikacji i usunięcia z urzędu sędziego wszystkich tych osób, które sprzeniewierzyły się sędziowskiemu ślubowaniu, łamiąc konstytucyjny zakaz działalności politycznej. Wymiar sprawiedliwości musi na powrót służyć obywatelom i Rzeczypospolitej, a nie partykularnym stowarzyszeniom i ich politycznym sojusznikom.
W załączeniu do pobrania w plikach pdf wniosek o informację o udziale sędziów w stowarzyszeniach oraz odpowiedź prezesa Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.