Foto: zrzut ekranu

RatujZycie.pl: Tweet z 2018 roku opublikowany przez Leah T., amerykańską aborcjonistkę, wywołał burzę w mediach społecznościowych.

Tak dużą, że nawet Planned Parenthood, największy dostawca aborcji w Stanach Zjednoczonych, zdecydował się rozwiązać z nią kontrakt. Wszystko z powodu kilku słów prawdy zamieszczonych przez aborterkę w Internecie. Na pytanie, czy w snach nie słyszy krzyków pozabijanych przez siebie dzieci, kobieta odparowała ze złością, że nie, bo przecież nie mogą one krzyczeć. Na wszelki wypadek podcina im bowiem struny głosowe.

Urodzona w 1980 roku amerykańska aborterka, która uważana jest przez środowiska lewicowe za obrończynię tzw. praw kobiet, zasłynęła m.in. stwierdzeniem, że nienarodzone dziecko „nie jest osobą”, i że potrzebuje „pozwolenia”, żeby przebywać w macicy matki. T. publicznie głosiła też pogląd, że w aborcji „nie ma nic niemoralnego”. To jednak nie wszystko. W tweecie opublikowanym w 2018 roku T. przyznała się, że ucisza nienarodzone dzieci, by na pewno nie rozpłakały się w trakcie procedury ich uśmiercania. Jak? Przecinając ich struny głosowe. Taki bestialski zabieg ma powodować, że zabijane dziecko nie wydaje dźwięków, nawet jeśli urodzi się żywe. A to, jak wiemy z wielu źródeł, często zdarza się podczas późnej aborcji.

Więcej informacji: https://ratujzycie.pl/leah-torres-dzieci-nie-placza-przecinam-im-struny-glosowe/

AI o pochodzeniu i aktywności Leah T.

Na podstawie publicznych wypowiedzi oraz działalności dr Leah T. można ustalić, że identyfikuje się ona jako osoba pochodzenia żydowskiego i aktywnie odwołuje się do tej tożsamości w swojej pracy zawodowej oraz aktywizmie.

Oto szczegóły dotyczące jej przynależności i sposobu manifestowania tej tożsamości:

1. Autoidentyfikacja i światopogląd

Leah T. wielokrotnie podkreślała w mediach społecznościowych oraz wywiadach, że jest żydówką. Jej przynależność do wspólnoty żydowskiej ma charakter zarówno kulturowy, jak i religijno-etyczny. Często posługuje się argumentacją teologiczną wywodzącą się z judaizmu, aby uzasadnić swoje stanowisko w kwestii praw reprodukcyjnych.

2. Przynależność do nurtu postępowego

Choć dr T. nie deklaruje publicznie członkostwa w konkretnej, lokalnej kongregacji (synagodze), jej poglądy sytuują ją w obrębie judaizmu reformowanego lub postępowego (Progressive/Reform Judaism). Te nurty w USA oficjalnie popierają dostęp do aborcji, uznając go za element ochrony zdrowia i życia matki.

3. Współpraca z organizacjami żydowskimi

Doktor T. jest silnie związana z organizacjami zrzeszającymi żydowskich aktywistów i profesjonalistów o poglądach liberalnych. Współpracuje m.in. z:

  • National Council of Jewish Women (NCJW): Organizacja ta aktywnie wspiera dostęp do aborcji, powołując się na żydowskie wartości. T. często występuje jako ich ekspertka lub sojuszniczka.
  • Środowiska „Pro-Choice Jews”: Często bierze udział w panelach dyskusyjnych, gdzie wyjaśnia, dlaczego z perspektywy jej wiary aborcja jest dopuszczalna (powołując się m.in. na zasadę Pikuach Nefesh – nadrzędność ratowania życia ludzkiego).

4. Spór o interpretację wartości

Warto zaznaczyć, że jej przynależność do wspólnoty żydowskiej jest elementem jej publicznego wizerunku, który budzi kontrowersje:

  • Z perspektywy T.: Jej praca to „wypełnianie woli Bożej” i dbanie o dobrostan kobiet, co wpisuje się w żydowską koncepcję Tikkun Olam (naprawiania świata).
  • Z perspektywy ortodoksyjnych wspólnot żydowskich: Choć judaizm dopuszcza aborcję w sytuacjach zagrożenia życia matki, ortodoksyjne odłamy często krytykują radykalnie liberalne podejście prezentowane przez T., uznając je za zbyt daleko idące.

Podsumowując: Leah T. przynależy do amerykańskiej wspólnoty żydowskiej nurtu progresywnego. Wykorzystuje swoją tożsamość religijną jako fundament dla etyki zawodowej, co w USA jest częstym elementem debaty publicznej, w której religia nie jest domeną wyłącznie stron konserwatywnych.

Polska: Śledztwo w sprawie wpisu "Prawdziwa adrenalina przychodzi jak można zabić małego goja" 

Z naszego zawiadomienia Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadziła śledztwo w sprawie wpisów na x.com ujawnionych przez Wojciecha Sumlińskiego.

Poniżej zrzut ekranu z treścią wpisu o adrenalinie: "Prawdziwa adrenalina przychodzi jak można zabić małego goja".

W zawiadomieniu złożonym 28 kwietnia 2025 roku zażądaliśmy ustalenia do kogo należało konto, na którym publikowano powyższy i inne wpisy dotyczące aborcji oraz domagaliśmy się zakwalifikowania czynów jako wypełniających znamiona określone w art. 148 § 2 pkt 3 kk.

Prokuratura umorzyła wszystkie postępowania. Poniżej skany nadesłanych decyzji procesowych.

Grupy aktualnie kontrolujące polską prokuraturę zapewniają całkowitą bezkarność dla osób nawołujących do nienawiści do Polaków, do chrześcijan oraz pochwalających zabijanie dzieci.

 

 

Używamy cookies
Klikając przycisk "OK" wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania z serwisu SlonecznyStok.pl.