Dzieci w Gazie - foto: https://piwar.info/zbrodniarz-netanjahu-nauczy-politykow-z-polski-zabijania-cywilow/

Zgodnie z zapowiedzią publikuję drugą część relacji z prokuratorsko-sądowych represji za wystąpienie w obronie zaatakowanego fałszywymi oskarżeniami oraz potępienie zbrodniczej ideologii.

Dotychczasowe wnioski o umorzenie postępowania w związku bezpodstawnością i bezprzedmiotowością oskarżenia sędzia zignorowała mimo dostarczenia dowodów, że oskarżenie jest motywowane politycznie i ideologicznie, że pochodzi od prokuratorów-członków i aktywistów stowarzyszenia Lex Super Omnia, prowadzącego zabronioną ustawą działalność polityczną, m.in. publicznie atakującego legalnie wybraną władzę wykonawczą oraz sędziów nominowanych przez legalnie wybranego prezydenta.

Pod względem rzeczowym akt oskarżenia (zarzut mowy nienawiści za użycie określenia "zbrodnicza ideologia" w odniesieniu do ludobójstwa w Gazie i zacytowanie określenia "superfaszyzm" wygłoszonego przez lidera sekty Chabad Lubawicz) jest nie tylko bezpodstawny w obiektywnym rozumieniu polskich przepisów, ale stanowi też "owoc zatrutego drzewa", czyli posłużenie się fałszywymi oskarżeniami do kreowania oskarżenia za niezaistniałe i niepopełnione w rzeczywistości przestępstwo.

Przeczytaj za jaki artykuł mnie oskarżono: https://slonecznystok.pl/informacje/bialystok/polak-oskarzony-i-skazany-za-postawienie-pytania-jak-podlym-narodem-trzeba-byc-by-zasluzyc-na-taki-los.html

Przeczytaj o zbrodniach i ludobójstwie w Strefie Gazy: https://slonecznystok.pl/polityka/zwierciadlo/zobacz-obrazy-z-piekla-zbudowanego-na-ideologii.html

Okazuje się, że syndykat ma "swoje" prokuratury do preparowania politycznych aktów oskarżenia. W moim przypadku zawiadomienie nie trafiło do białostockiej prokuratury, zgodnie z właściwością miejscową, a do Warszawy i w zakresie nakazania oskarżania było procedowane w Prokuraturze Okręgowej Warszawa Praga, zarządzanej przez członków Lex Super Omnia. 

Wykreowany tam akt oskarżenia nie trafił zgodnie z właściwością miejscową do białostockiego sądu zgodnie, a do warszawskiego Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ. Po interwencji warszawski sąd zdecydował o przekazaniu sprawy do Białegostoku.

Ostatecznie akt oskarżenia znalazł się w III Wydziale Karnym w SR w Białymstoku. Nadano mu nową sygnaturę i wyznaczono rozprawę na 30 września 2025 r. 

Z uwagi na wybitnie polityczno-ideologiczny charakter oskarżeń, w celu zapewnienia konstytucyjnie gwarantowanej bezstronności orzekania, na wrześniowym posiedzeniu sądu złożyłem na ręce sędzi Anety K. wniosek, by udzieliła odpowiedzi czy działa w stowarzyszeniach sędziowskich, loży masońskiej, gminie żydowskiej, sekcie religijnej lub organizacji odwołującej się do nienawiści rasowej i religijnej. Ponadto poprosiłem o stanowisko w kwestii ewentualnych związków ze służbami specjalnymi oraz potencjalnego zaangażowania w działalność polityczną inspirowaną rasizmem i szowinizmem.

Sędzia w sposób kategoryczny odmówiła udzielenia odpowiedzi, co wytworzyło podstawę do jej wyłączenia na podstawie art. 41 § 1 kpk. Zanim jednak doszło do przerwania rozprawy, sędzia zarządziła utajnienie procesu, mimo że sprawy "o mowę nienawiści" co do zasady pozostają jawne. Dodatkowo zaczęła grozić, że jeżeli będę rejestrował przebieg posiedzenia, to będę miał kolejną sprawę karną. W rozumieniu kpk groźby te miały charakter bezprawny, ponieważ oskarżony ma gwarantowane przepisami kpk prawo do nagrywania rozprawy na własne potrzeby.

Ponadto, po zapoznaniu się z treścią sporządzonego przez sędzię protokołu, okazało się, że nie zaprotokołowała ona wygłoszonej groźby o rzekomej odpowiedzialności karnej za nagrywanie, co dało podstawy, by rozpatrywać ten czyn jako umyślne nierzetelne zaprotokołowanie i w efekcie zafałszowanie rzeczywistego przebiegu rozprawy oraz treści wypowiedzi.

W reakcji na te bezprecedensowe — i w mojej ocenie bezprawne zachowania — złożyłem do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku (jak się okazuje kierowanej przez członków LSO) zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw z art. 231 § 1 kk, art. 271 § 1 kk oraz art. 115 § 12 kk. 

Zawiadomienie przekierowano do Prokuratury Rejonowej w Augustowie, która w krótkim czasie wydała postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. Z uwagi na oczywistą błędność takiej decyzji procesowej w świetle niebudzących wątpliwości dowodów (m.in. stenogram nagrania skonfrontowany z treścią protokołu), wniosłem zażalenie na postanowienie augustowskiej prokuratury. Aktualnie Sąd Najwyższy ma rozstrzygnąć, kto zajmie się jego rozpoznaniem.

Ze względu na zaistniałe szokujące wydarzenia, jednoznacznie wypełniające wymagania art. 41 § 1 kpk (sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie) w zakresie kodeksowych podstaw wyłączenia sędzi, na kolejnej rozprawie 10 października 2025 r. ponowiłem wniosek o wyłączenie rozszerzając merytoryczne podstawy wyłączenia. 

Niestety w przypadku postępowań karnych, aktualnie prawo nie przewiduje możliwości zaskarżenia postanowienia o niewyłączeniu sędziego. Z tej luki skrupulatnie korzystają sędziowie, mogąc bez ryzyka odpowiedzialności, zawsze oddalać wnioski o wyłączenie, nawet przy kardynalnych naruszeniach kpk — jak w mojej sprawie. 

Dodatkowo od 2022 roku sędziowie zyskali urzędowe wzmocnienie uprawnień do ostentacyjnego ignorowania prawa w zakresie wyłączenia sędziego, bowiem zgodnie ze znowelizowanym art. 107 § 3 pkt 1, w orzekaniu nie są już związani prawem materialnym ani procesowym, innymi słowy nie mają już znaczenia zaistniałe fakty ani dowody, ani tym bardziej faktycznie wyczerpanie wymagań art. 41 § 1 kpk. 

Dzięki tej nowelizacji, treści orzeczeń nie muszą już nawet bezpośrednio odnosić się do przedmiotu sprawy, bo w rozumieniu nowo uchwalonego przepisu brak korelacji treści orzeczenia między obowiązującym prawem oraz zgłoszonymi dowodami nie wywoła już negatywnych skutków dla orzekającego w postaci odpowiedzialności dyscyplinarnej za "oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa".

Przepis ten jest sprzeczny z kilkoma zasadami konstytucyjnymi (więcej tutaj). Jego projektantom nie zależało na państwie prawa, tylko umocnieniu posiadanej władzy i podporządkowaniu sądów celom politycznym. Zapewnienie sędziom całkowicie wolnej ręki w ferowaniu wyroków to coś, czym jest żywotnie zainteresowana każda dyktatura. Co ciekawe, w czasie głosowania nad przepisem, sprzeciw zgłosiła grupa Donalda Tuska, ale najprawdopodobniej wyłącznie dla zachowania pozorów utrzymywania publicznego sporu PO-PiS, ponieważ obecnie, grupa ta wykorzystuje niekonstytucyjny przepis jeszcze agresywniej i np. otwarcie mówi o zorganizowanym systemowym represjonowaniu Polaków za wypowiedzi o żydach. Przeczytaj o uchwale o "wspieraniu życia żydowskiego".

Co czeka mnie w tych realiach? Surowy wyrok skazujący jest raczej formalnością. Oczywiście pewnym utrudnieniem może być ewentualne nagłośnienie sprawy — o ile w ogóle do niego dojdzie. Sędzia, zdając sobie sprawę z absurdalności oskarżenia, chcąc zapobiec ewentualnym publicznym reperkusjom skazania za mówienie prawdy, zdecydowała się na utajnianie oraz zakazywanie nagrywania, wiedząc, że naruszanie praw oskarżonego nie narazi jej na żadne negatywne konsekwencje.

Widząc ignorowanie oczywistych podstaw wyłączenia, broniąc się przed sądową egzekucją, złożyłem wniosek o postępowanie dyscyplinarne, w związku z ostentacyjnym łamaniem przepisów kpk. Wskazałem w nim, że prawem sędziego nie może być naruszanie przepisów, zwłaszcza motywowane możliwościami płynącymi z art. 107 § 3 pkt 1, gdyż jest on rażąco sprzeczny z zasadami konstytucyjnymi.

Wskutek uchwalenia przez PiS art. 107 § 3 pkt 1, III RP coraz bardziej upodabnia się do totalitarnego reżimu, który represjonuje obywateli publicznie kwestionujących oficjalną propagandę. Przepis pozwala na całkowicie bezkarne ferowanie dowolnych wyroków, w praktyce stanowiących odpowiedź na zapotrzebowania i zamówienia władzy oraz grup interesów. 

Ustawowo usankcjonowana bezkarność sędziów za bezprawie w orzecznictwie będzie promowała najgorszy i najbardziej bezwzględny element w tej grupie zawodowej przy jednoczesnym wzroście wpływów na system sądowniczy branżowych organizacji kolaborujących z władzą wykonawczą. 

W rzeczywistości wykreowanej przez art. 107 § 3 pkt 1 władza sądownicza nie będzie już — zgodnie ze standardem demokracji — władzą niezależną i suwerenną od wykonawczej, a stanie się jej integralną częścią i siłowym przedłużeniem, umacniającym grupę rządzącą.

Aktualnie na celowniku jest wolność słowa Polaków oraz niezależne od władzy ośrodki przekazu. Oprócz etapu terroryzowania dziennikarzy celem stają się już jednostki, które z subiektywnych przyczyn zostały uznane za wrogów grupy. Wstrząsającym przykładem pokazowego procesu i zastraszania Polaków surową karą za wygłoszenie krytycznej opinii jest wyrok na emerytkę (aż 6 miesięcy pozbawienia wolności!), która ośmieliła się skrytykować pupila władzy (plik wyroku w załączeniu — uzasadnienie zostanie opublikowane, gdy dośle je toruński sąd).

Przeczytaj: Proces polityczny bez tajemnic: Jak działa syndykat i jak terroryzuje za mówienie prawdy - cz. 1 

 


Narażamy się obcym służbom specjalnym i grupom interesów kontrolującym III RP, patrząc na ręce władzy i podejmując interwencje w ważnych sprawach społecznych. Mamy świadomość, że wykonywanie obywatelskiego i prawnego obowiązku niesie poważne ryzyko dla nas i naszych rodzin. Dlatego licząc się z potencjalnym atakiem, zwłaszcza ze strony służb, z ostrożności oświadczamy, że dbamy o zdrowie i nikt z nas nie zamierza popełnić samobójstwa, zginąć w wypadku ani nagle umrzeć. 

Osobiście płacę wysoką cenę za występowanie w obronie atakowanych oskarżeniami o mowę nienawiści, podejmowanie interwencji i kontrolowanie działalności władzy oraz prokuratury. Jeśli możesz, wesprzyj mnie drobną kwotą: https://zrzutka.pl/gx2axn

Jesteś sędzią, prokuratorem, policjantem? Posiadasz wiedzę o nieprawidłowościach, wykorzystywaniu organów państwa do antypolskiej działalności, zwłaszcza ingerencji obcych służb specjalnych w pracę policji, prokuratury i sądu? Zawiadom nas o tym. Masz obowiązki polskie wynikające z ustaw oraz ślubowania.

 

 

Załączniki
Wyrok emerytka torun.pdf [143.59Kb]
Dodano 4 godzin temu. przez Stanisław Bartnik
Używamy cookies
Klikając przycisk "OK" wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania z serwisu SlonecznyStok.pl.